SPOTKANIE Z ALDO

  • Uderzyło mnie, że Aldo czuł się w Stanach jak w domu. Odniósł tu niesamowity sukces, a mimo to nie przystosował się do systemu fiskalne­go opowiadał Morante. – Ochoczo przyjął sławę i blichtr, jakie mu ten kraj zaoferował, lecz nie zastosował się do obowiązujących reguł gry. I słono za to zapłacił. Aldo – który doskonale znał przyczynę wizyty Morantego ubrał się nienagannie i zadbał o to, by zrobić na gościu wrażenie swoją charyzmą i stylem. Gawędził z nim przyjacielsko, opowiadał o sobie — o inaugura­cjach sklepów, o wyrobach, o działalności charytatywnej, o nagrodach. Od czasu do czasu rzucał ukradkowe spojrzenia zza grubych okularów. Przypominał Morantemu kota. Zdominował rozmowę. Morante nie potra­fił się oprzeć wrażeniu, że Aldo posiada to, i chętnie to prezentuje. Zrozumiał też, skąd Maurizio wziął swój talent do snucia opowieści, swój wigor i swoje anegdoty. Słuchał. Robiło się coraz później. Wreszcie Aldo skończył i spojrzał Andrei prosto w oczy.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na blogu! Mam nadzieję, że Ci się spodoba moja strona, która poświęcona jest modzie i trendom. Znajdziesz tutaj wiele ciekawych pomysłów na stylizacje zarówno na co dzień jak i na większe wyjścia. Zapraszam do lektury!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)