TOPNIEJĄCA REZERWA

Mello dobrze pamiętała, czym był Gucci w dniach swojej chwały. Kie­dyś, jako młoda pracownica Lane Bryant, odłożyła całą tygodniówkę, że­by kupić sobie swoją pierwszą torbę Gucciego: worek z brązowego świń­skiego zamszu za sześćdziesiąt dolarów. Pamiętała również czasy, gdy przed sklepem na Fifth Avenue ludzie ustawiali się w kolejce i czekali na jego otwarcie po lunchu. W towarzy­stwie Maurizia – serdecznego, pełnego entuzjazmu i pomysłów – jej re­zerwa zaczęła topnieć. Gucci mówił, a ona zapomniała o telefonach, o li­stach do napisania, o popołudniowym spotkaniu, o swoim gabinecie z widokiem na Central Park. Najpierw oczarowana, a potem podekscyto­wana słowami Maurizia, zrozumiała w błysku chwili, czego od niej chce. Marka Gucci się zdewaluowała. Wszędzie pełno było płóciennych torebek z zazębiającym się, podwójnym G. 

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na blogu! Mam nadzieję, że Ci się spodoba moja strona, która poświęcona jest modzie i trendom. Znajdziesz tutaj wiele ciekawych pomysłów na stylizacje zarówno na co dzień jak i na większe wyjścia. Zapraszam do lektury!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)